PRZYSTANEK JAKO UNIWERSALNE MIEJSCE OBSŁUGI PODRÓŻNEGO

Podróżny oczekujący na dobrze zaprojektowanym przystanku z pewnością zauważyłby: „I tak to właśnie powinno działać”. Owo działanie przystanku jest w mniejszym stopniu odbierane wzrokowo, a bardziej czuciowo, zmysłem informującym oczekujących o poziomie dostępnego bezpieczeństwa. Zmysł detekcji potencjalnych zagrożeń – interoceptywna sieć istotności (interoceptive salience network) – umożliwia ponadto podjęcie aktywności przez oczekujących, albo nakierowanych na bodźce zewnętrzne, albo wewnętrzne. W tym pierwszym przypadku, pasażer rozwiązuje problemy siecią wykonawczą mózgu (central executive network), a w tym drugim przeprowadza refleksję siecią domyślną (default mode network).

Z każdą siecią mózgu można powiązać projektowe zasady, których realizacja powinna doprowadzić do powstania przystanku jako uniwersalnego miejsca obsługi podróżnego. Ogólność tych zasad wynika z powszechności praw rządzących zachowaniem człowieka i regułami poznawania przez niego świata. Wiele z tych zasad zostało odkrytych i opisanych przez filozofów fenomenologów – Martina Heideggera i Maurice’a Merleau-Ponty’ego – a następnie zaaplikowanych przez przedstawicieli minimalistycznego funkcjonalizmu
w projektowaniu użytkowym: Naoto Fukasawę, Jaspera Morrisona czy Dietera Ramsa. Wszyscy oni podkreślali, że optymalnym stanem umysłu człowieka jest przepływ (flow), w którym istnieje dopasowanie realizowanego celu do istniejących poznawczych możliwości, oraz wyraźne poczucie postępu w działaniu. Przepływ generuje pozytywne emocje związane z kontrolą zadania, pełnym zaangażowaniem w jego przebieg i intensywną uwagą skoncentrowaną na celu, której nie towarzyszy jednak znaczny wydatek energetyczny. Ów paradoksalny stan – przyjemnej koncentracji bez wysiłku – wynika z odmiennego stanu fizjologicznego ciała towarzyszącego ambitnym działaniom, wysokiemu poczuciu kompetencji poznawczej człowieka i postępowi realizacji celu.

Pierwsze reguły projektowe przystanku jako uniwersalnego miejsca obsługi podróżnego wykorzystują aktywność sieci istotności, odpowiedzialnej za detekcję zagrożeń. Jeśli bodziec zaburzy ciągłość działania, traktowany jest przez mózg jako sygnał o potencjalnym zagrożeniu, niosącym z sobą sporą dawkę niepewności.

A zatem pierwsza reguła dba o to by projektowanie mniej koncentrowało się na kształtach, a bardziej na miejscach użycia i ludziach korzystających z zaprojektowanych rozwiązań. Dopasowanie do ciał i umysłów użytkowników, oraz dostrojenie do kontekstu użycia zrywa z koncepcją projektowania produktu (product design), zgodnie z którą produkt powinien mieć możliwie ustandaryzowany kształt tak, by jego funkcja była od razu rozpoznawalna (form follows function). Przystanki tworzone w tym duchu wyglądają podobnie lub wręcz identycznie, podpadając pod kategorię przystanków prostych, jedno- lub wielofunkcyjnych.

Druga reguła związana z aktywnością sieci istotności dba o to, by przystanek oferował wysoki poziom przyjemności oczekującym, wywołując pozytywne uczucia cielesne w tylnej i uczucia społeczne w przedniej korze wyspy. Mimo, iż jesteśmy ewolucyjnie wzrokowcami, stan przepływu wykorzystuje przede wszystkim przyjemne uczucia dotykowe, związane z teksturą przedmiotu i jego własnościami sprężystymi.

Reguła trzecia dotyczy uniwersalności projektowania, czyli dostępności dla wszystkich, niezależnie od stopnia sprawności motorycznej, percepcyjnej i poznawczej. Jest ona odpowiedzią na wyzwania starzejącego się społeczeństwa i rosnącej świadomości zróżnicowanych możliwości lokomocyjnych, wywołanych ciężkim bagażem, dziecięcym wózkiem, czy stopniem niepełnosprawności. Uniwersalnie zaprojektowany przystanek powinien oferować pełną gamę funkcji dla wszystkich tych osób, a jednocześnie nie posiadać cech specjalnych i wyróżnionych, mogących jedynie stygmatyzować osoby nie będące zdrowym, białym, trzydziestoletnim mężczyzną.

Kolejne trzy reguły aktywizują sieć wykonawczą w taki sposób, by koszty energetyczne skupiania uwagi były minimalne. Koncentracja, której towarzyszy wysiłek zaburza stan przepływu i pozostawia człowieka oderwanego od narzędzia, zadania i kontekstu użycia. Jest ekwiwalentem nowicjusza, który dostaje narzędzie do ręki i nie wie co z nim zrobić.

Reguła czwarta zatem postuluje by projekt przystanku był transparentny – jak szyba – dla osób oczekujących na środek komunikacji w tym sensie, iż nie powinien atakować ich świadomości i nie powinien eksponować swoich walorów wizualnych nie powiązanych bezpośrednio z użyciem. Zamiast tego projekt powinien sprzyjać nieświadomej manualnej formie poznawania otoczenia wolnej od świadomej refleksji: chwyceniu, podparciu, pchnięciu, pociągnięciu. Dla majstra, czyli mistrza rzemiosła narzędzie jest transparentnym przedłużeniem jego ręki, z którego istnienia zdaje sobie sprawę w momencie, w którym narzędzie jest uszkodzone. Podobnie przystanek powinien być rozszerzeniem ciała i umysłu osób oczekujących na środek transportu.

Reguła piąta zwraca uwagę na fakt, iż cechy przystanku podpowiadające sposób użycia – tak zwane oferty (affordances) – powinny być zróżnicowane: ten sam element może być wykorzystany do różnych działań w zależności od celu osoby oczekującej, jej wieku, czy stanu umysłu. Zupełnie jak pień drzewa oferujący siedzenie, leżenie, chodzenie czy przeskakiwanie.

Reguła szósta z kolei dotyczy multisensoryczności: aktywizacji wszystkich zmysłów, synergicznie prowadzącej do efektów quasi-synestetycznych. Dotykowi rzeczy kumulowanemu nieświadomie w pamięci towarzyszyć może smak i zapach, prowadząc z czasem do przeżyć deja-vu (smak wywołuje wspomnienia dotyku, tak jakbym to już znał) i pełniejszej percepcyjnej znajomości miejsca.

Trzy ostatnie reguły projektowe poświęcone są sieci domyślnej, dzięki której miejsce może sprzyjać kreatywności, wyobraźni, mentalnym podróżom w czasie i budowie tożsamości pasażera.

Reguła siódma głosi, iż projekt powinien oferować wartość dla użytkownika, mierzoną zarówno funkcjonalnie (jako wartościowa fizyczna informacja cechująca się dużą głębią logiczną Bennetta), jak i aksjologicznie (jako implementację sześciu wartości sumienia rozpoznawanych przez pasażera we własnym umyśle dzięki aktywności prowokowanej przez miejsce przystanku). Słowem w elementach przystanku liczy się treść a nie działania wizerunkowe.

Reguła ósma przypomina, iż projekt przystanku powinien wzmacniać tożsamość oczekującego, dzięki której może on wyrazić zarówno swoją indywidualność, jak i zaakcentować własną prywatność. Przystanek w tym ujęciu powinien przywoływać instynkt terytorialny człowieka, stając się przejściowo ‘jego domem i jego zamkiem’.

I wreszcie reguła dziewiąta postuluje by projekt przystanku przywoływał wspomnienia, aktywizując pamięć epizodyczną. Dzięki niej pasażer pobudza wyobraźnię, budując narrację własnego życia, postrzegając świat w kategoriach stawania się, a nie bycia, i koncentrując uwagę na zdarzeniach, a nie przedmiotach.

9_REG_FIG_01

Rys. 1 Dziewięć reguł projektowych użytecznego przystanku publicznego transportu zbiorowego w mieście jako poszerzenie reguł uniwersalnego projektowania. (oprac. własne)

Komentarze

Informacje o nowych wpisach prosto na Twój e-mail

Signup now and receive an email once I publish new content.

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

O autorze

Artur i Maciej

Artur i Maciej

Artur, ekspert ds. zrównoważonej mobilności miejskiej, audytor dostępności i bezpieczeństwa ruchu drogowego, projektant i wykładowca akademicki.
Maciej, biolog, kognitywista, pracownik naukowy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Więcej informacji o autorach w zakładce: "O nas".

error: Treść jest chroniona !!