REWITALIZACJA PRZESTRZENI MIEJSKIEJ BLOKOWISK

Czy rewitalizacja „blokowisk”, dzięki przywróceniu ich użyteczności może być szansą na ograniczenia zjawiska „rozlewania się miast” (ang. Urban sprawl) ? Jak wykorzystać szansę zrewitalizowana obszarów zdegradowanych w przestrzeni osiedlowej, by ludzie powrócili z przedmieścia na osiedla, które zachęcą by w nich pozostać? Dlaczego rodziny rozwojowe nie pozostają na osiedlach miejskich i  wybierają osadnictwo w okołomiejskiej strefie bez dostępu do podstawowych usług i infrastruktury?

Przestrzeń osiedlowa „blokowisk” ze swoją specyficzną atmosferą jest w naszym życiu trochę jak powietrze, od zawsze nam towarzyszy ale rzadko zauważamy, że jest faktycznie częścią naszego życia. Gdy spędzamy w niej dużą część swojego życia będąc mieszkańcem osiedla (Blokowiska), lub gdy tylko korzystamy z tej przestrzeni, bo jest ona nieodłączną częścią miast, które znamy. Tak czy inaczej blokowiska jako spadek po minionym systemie są mocno wrośnięte w tkankę miasta i od wielu pokoleń są blisko nas. Problem w tym, że przez wiele lat zaniedbań te przestrzenie osiedlowe traciły zdolność do obsługi pierwotnie zakładanych potrzeb, a następnie wiele funkcji zostało wypartych przez potrzebę wygospodarowania coraz większej ilości miejsca dla samochodów oraz przez lata zaniedbań w utrzymaniu przestrzeni pomiędzy budynkami. Gdy większość z tych blokowisk powstawała, statystyczna ilość samochodów przypadająca na rodzinę, była mniejsza od jednego, dzisiaj często w rodzinie są po dwa samochody. Doprowadziło to do sytuacji, w której „lwią część” przestrzeni osiedlowej stanowią dzisiaj parkingi a to pozostała część przestrzeni ogólnodostępnej często jest dysfunkcjonalna i przypadkowo zagospodarowana. Taka sytuacja bezsprzecznie doprowadziła do stanu w którym, możemy w wielu przypadkach mówić o kryzysie użyteczności przestrzeni osiedlowej i potrzebie jej rewitalizacji.

Użyteczność osiedlowej przestrzeni publicznej w miastach

Główną zaletą zamieszkania na osiedlu (blokowisku) miała być dostępność ekonomiczna kompaktowych mieszkań o stosunkowo niewielkiej powierzchni wraz z dobrze i kompleksowo zagospodarowaną przestrzenią osiedlową. Podstawą tworzenia blokowisk w miastach było dążenie do maksymalnego „upakowanie” mieszkań w jednym budynku – bloku i budowania z nich zespołów osadniczych tworzących strukturę miejskiej sypialni. Stąd osiedla mieszkaniowe w takich miastach jak Poznań, Łódź czy Katowice mają liczbę mieszkańców zbliżoną, a czasami przewyższającą liczbę mieszkańców miast średniej wielkości.

Ludzie, wybierający życie w małej przestrzeni mieszkania w bloku, o metrażu często nie przekraczającym 50 metrów kwadratowych na rodzinę, w zamian powinni otrzymać użyteczną przestrzeń miejską w zasięgu pieszym oraz dość dobrze skomunikowane z innymi dzielnicami miejskimi oraz ze śródmieściem. Wówczas można mówić o atrakcyjności oferty osiedla mieszkaniowego w kontekście alternatywy dla migracji do strefy podmiejskiej, która nie oferuje nic lub prawie nic poza tanią nieruchomością na cele budownictwa indywidualnego.

Niestety przez lata, przestrzeń osiedlowa nie była prawidłowo utrzymywana a jej oferta i funkcjonalność coraz bardziej ograniczana i wypierana przez funkcje parkingowe. Lata zaniedbań doprowadziły do daleko posuniętej degradacji funkcjonalności i utracie pierwotnej atrakcyjności osiedli blokowisk. Dzisiaj wszechobecny samochód obniżył komfort życia mieszkańców osiedli i stał się głównym generatorem zagrożenia i konfliktów. Jednak, aby przywrócić użyteczność miasta w przestrzeni osiedlowej nie wystarczy uporządkowanie ruchu. Konieczna jest już pełna rewitalizacja tej przestrzeni publicznej, szczególnie po to by poprawić jej funkcjonalność, zadbać o jej racjonalne wykorzystanie, w tym przywrócenie równowagi pomiędzy ruchem kołowym, rowerowym i pieszym, dzięki czemu osiedla te na poziomie ich odczuwalności przestaną być synonimem upadku i degradacji przestrzeni miejskiej blokowisk i nie będą zagrożone powolnym przekształcaniem się w „slumsy” miejskie, które mogą z biegiem lat pustoszeć i stać się przyczyną niekorzystnych zjawisk społecznych pogarszających bezpieczeństwo i komfort życia w mieście.

Jak to się zaczęło i dokąd zmierzamy ?

Idea osiedlowej przestrzeni mieszkalnej z blokami wielorodzinnymi zamiast domów jednorodzinnych miała być m.in. w latach 50., 60 i 70-tych XX wieku, podstawą rozwoju miast przyszłości. Choć idea ta zrodziła się już pod koniec XIX wieku, kiedy to po raz pierwszy na szerszą skalę planowano stworzyć warunki do dobrego życia dzięki jak wówczas mawiano zastosowaniu nowoczesnej architektury tj. światła naturalnego, przestrzeni, zieleni jako komponentów osiedla z zabudową wielorodzinną (bloki). Zmaterializowanie się tych idei zapoczątkowały w Europie blokowiska Francji, Niemczech, Szwecji i Finlandii, które pojawiły się w połowie XX wieku i dały podstawę dla stosowanej także w Polsce, od lat 60 –tych XX wieku, technologii budowy bloków z wielkiej płyty.

W tym okresie powstały dwa trendy: pierwszy w Skandynawii, gdzie stosunkowo niskie bloki zanurzono w zieleni oraz drugi w Wielkiej Brytanii i Francji i Niemczech, gdzie krajobraz miast zaczęły tworzyć gigantyczne blokowiska. Właśnie w tych krajach oraz w Holandii i Hiszpanii zauważono narastające problemy społeczne w tych przestrzeniach i problemy wynikające z rozwoju motoryzacji i agresywnej ekspansji samochodów.

Dzisiaj możemy już przyglądać się pierwszym efektom działań rewitalizacyjnych na tych obszarach i mamy szansę na stworzenie swojej drogi, by przywrócić atrakcyjność przestrzeni osiedlowej i zadbać o użyteczność obszarów tzw. „blokowisk”, które mogą odegrać kluczową rolę w walce z wyludnianiem się miast.

Oprócz działań powstrzymujący proces degradacji substancji mieszkaniowej bloków z wielkiej płyty, konieczne są pilne działania rewitalizacyjne w zakresie przywrócenia modelu miasta o zasięgu pieszym. Wówczas takie funkcje jak place zabaw, użytkowe tereny zielone, ochrona zdrowia, lokalna administracja, drobny handel, rozrywka i rekreacja będą decydowały o atrakcyjności mieszkania na osiedlu. Kompaktowość, dostępność ekonomiczna i funkcjonalność osiedli jako alternatywa dla wielu osób rozważających osiedlenie się w strefie podmiejskiej, może przyczynić się do rozwoju wielu miast i przeciwdziałaniu ich niekontrolowanemu „rozlewaniu się”. O poprawie jakości życia, może zadecydować bogata oferta zrewitalizowango osiedla w obszarze którego, większość potrzeb może być zapewniona w strefie dojścia pieszego bez potrzeby częstego korzystania z samochodu i z możliwością prostego i wygodnego przemieszczania się do innych stref miejskich dzięki dostępowi do komunikacji zbiorowej i poprawie mobilności miejskiej. Przez co niewielkimi nakładami można będzie zapewnić dostępność do oferty zlokalizowanej w strefie śródmiejskiej takiej jak m.in. kultura, sztuka, administracja wyższego szczebla, co pozwoli na obniżenie zatłoczenia komunikacyjnego w miastach . Wówczas dostępność historycznej i zabytkowej przestrzeni w obszarze ścisłego śródmieścia mogłaby być także zapewniona przez transport zbiorowy i alternatywny (rower, car sharing itp) .

Do tej pory właśnie rozwój motoryzacji budowa nowych arterii miejskich takich, jak trasy średnicowe, trasy obwodowe często oddalała funkcjonalnie osiedla od terenów rozwojowych miast, a sam samochód stał się koniem trojańskim w przestrzeni osiedlowej przyczyniając się do wykluczania coraz większych obszarów z realizacji pierwotnej idei miasta w zasięgu pieszym. Ponadto przyczyną pogłębiającej się  degradacji osiedli i obniżenia ich atrakcyjności stał się stosunkowo wysoki poziom zaniedbań infrastruktury osiedlowej oraz jej przypadkowe i często mało funkcjonalne i racjonalne zagospodarowanie co także przyczyniło się do zwiększenia rotacji mieszkańców oraz narastania kryzysu społecznego w obszarze tzw. blokowisk.

Dzisiaj gdy niebezpiecznie duża część przestrzeni osiedlowej została zamieniona na parkingi dla samochodów, a lokalne usługi i handel zostały wyparte przez multipleksy i zjawisko zachwytu „stylem życia”, znanym przez wiele lat wyłącznie z produkcji filmowych ukazujących społeczeństwo zmotoryzowane robiące zakupy w sklepach wielkopowierzchniowych, życie na osiedlach stało się bardzo uciążliwe. Dlatego nadszedł czas refleksji i podjęcia działań rewitalizacyjnych, aby zapobiec dalszemu upadkowi osiedli mieszkaniowych i powolnemu przekształcaniu się ich w miejskie slumsy. Tylko kompleksowa i prawidłowa rewitalizacja, może przywrócić pożądaną użyteczność sypialni miejskich jakimi są blokowisk w miastach.

Oczywiście mowa tutaj o rewitalizacji rozumianej w sposób prawidłowy jako działanie kompleksowe w celu osiągnięcia trwałych efektów społecznych, a nie tak jak traktowano w minionych latach działania mające na celu poprawę estetycznej strony przestrzeni skupiając się na pojedynczych działaniach poprawiających estetykę zamiast funkcjonalności. Działania te często polegały na zmianie kolorystyki i tworzeniu tzw „pastelozy” czy obudowie śmietników, ogrodzeniu parkingów i urządzaniu zieleni estetycznej a nie użytkowej.

Dzisiaj działania estetyzujące z pewnością to zbyt mało, by uratować blokowiska przed ostatecznym upadkiem. Paradoksalnie te tracące na atrakcyjności w ostatnich dwóch dekadach są szansą na powstrzymanie zjawiska rozlewania się miasta i podniesienie jakości życia w mieście oraz obniżenie jego emisyjności. Są też szansą na rozwój przedsiębiorczości i zaangażowanie kapitału w projekty hybrydowe łączące dotację i partnerstwo z biznesem. Potrzeba tylko przemyślanego programu ich rewitalizacji i jej konsekwentnej realizacji przy pełnym udziale mieszkańców osiedli.

Co jest najbardziej własne i o co powinniśmy zadbać

Do tej pory uważaliśmy, że mieszkanie jest tym, co jest „najbardziej własne” w kontekście miejsca do życia i nie przejmowaliśmy się często przestrzenią między budynkami, uważając, że choć jest wspólna, to i tak ktoś inny ma o niej decydować i o nią dbać. Dziś mamy już świadomość, że wspólna nie znaczy niczyja ale dotąd nie przekładało się to na realne działania, gdyż brakowało źródeł finansowania kompleksowych działań rewitalizacyjnych. Dlatego warto wykorzystać nadążająca się szansę na pozyskanie środków ze źródeł zewnętrznych dostępnych do roku 2020.

Czas najwyższy, aby uświadomić sobie, że w odnowie tej przestrzeni powinni aktywnie uczestniczyć wszyscy jej interesariusze, mieszkańcy, przedsiębiorcy, kupcy i włączać się do działania samego początku planowania rewitalizacji.

Kluczem do sukcesu jest zrozumienie fenomenu, że warto i należy w proces rewitalizacji, jak najwcześniej włączyć społeczeństwo aby skupić się na obsłudze oczekiwań i potrzeb oraz zapewnieniu trwałości efektów. Tylko wówczas mieszkańcy poczują, że przestrzeń publiczna jest tak samo ważna jak ich własne mieszkanie, bo jest to  nasza współwłasność.

I choć naprawdę nie jest łatwo kolektywnie dbać o wspólne przestrzenie, które w minionym systemie często były traktowane jako niczyje, to utrwalenie poczucia współwłasności i przynależności w świadomości mieszkańców i użytkowników osiedlowej przestrzeni publicznej jest kluczem do sukcesu skuteczności procesów rewitalizacji.

Ludzie chętnie będą uczestniczyć aktywnie na każdym etapie rewitalizacji wiedząc, do czego dążą oraz czując, że robią to dla siebie i swoich dzieci by wykorzystać szansę na poprawę komfortu życia.

W tym kontekście program rewitalizacji przestrzeni „blokowisk”, powinien być dla burmistrzów, prezydentów, rad osiedli i mieszkańców miast działaniem priorytetowym do roku 2020. Może się to przyczynić nie tylko do poprawy użyteczności, ale może także zbudować przekonanie, że mieszkanie na osiedlu jest atrakcyjne i korzystne. A powszechne wdrożenie procesów rewitalizacji z pewnością pomoże w tworzeniu się zaangażowanego społeczeństwa obywatelskiego.

Trwałe efektów rewitalizacji blokowisk miejskich, zapewnić może z pewnością dążenie do osiągnięcia takich efektów jak:

  1. Przywrócenie równowagi i sprawiedliwego podziału pomiędzy ruch pieszy, rowerowy i przestrzeń dla samochodów,
  2. Przywrócenie lokalnej funkcjonalności tak by w zasięgu dojść pieszych i dojazdów rowerowych o niskim wysiłku można było uzyskać obsługę podstawowych codziennych potrzeb realizowanych w zakresie m.in. lokalnego handlu, usług, dostępu do lokalnej administracji i ochrony zdrowia a także zielonej przestrzeni użytkowej z funkcjami rekreacyjnymi i terapeutycznymi, zwiększenie dostępności do placów integracji lokalnej społeczności łączącej plac zabaw, miejską siłownię zewnętrzną z miejscami spotkań i realizacji inicjatyw lokalnych.
  3. Poprawa bezpieczeństwa w ujęciu strukturalnym, a nie tylko izolacyjnym (ograniczenia dostępności) czy prewencyjnym (monitoring).
  4. Przywrócenie przestrzeni do rozwoju lokalnych inicjatyw kulturalnych i lokalnej przedsiębiorczości (ryneczki handlowe i targowiska, domy integracji społecznej i małe lokalne ośrodki kultury i rozrywki)
  5. Stworzenie przestrzeni do działań spółdzielni socjalnych i stowarzyszeń oraz fundacji, a także młodych przedsiębiorców działających w zakresie wyrównywania szans i przywracania grup wykluczonych z różnych powodów lokalnej społeczności
  6. Adaptacja osiedli oparta na zrównoważonym rozwoju i uniwersalnym projektowaniu przestrzeni publicznej z uwzględnieniem wyzwań przed którymi stoją współczesne miasta takich jak zmiany klimatyczne, obniżenie emisyjności, starzenie się społeczeństwa, wykluczenie i alienacja wynikająca ze zmiany stylu życia ludzi młodych opierającej się na komunikacji niebezpośredniej wyniku ekspansji nowoczesnych technologii, które mogą dla więzów społecznych i rodzinnych stanowić takie samo zagrożenie, jakie okazał się stanowić rozwój motoryzacji.
  7. Poprawa mobilności mieszkańców osiedli w zakresie skomunikowania średniodystansowego i długodystansowego w ramach miejskich i regionalnych planów mobilności oparta na ograniczaniu potrzeby wykorzystania samochodów prywatnych.
Od „blokowisk” do „Smart City”, czyli miast użytecznych.

W mojej opinii osiągniecie tych siedmiu pożądanych efektów rewitalizacji przestrzeni osiedlowych w Polsce to szansa nie tylko dla społeczeństwa, to także szansa znalezienia swojej „niszy” dla kapitału szukającego przestrzeni do zainwestowania oraz szansa na rozwój przedsiębiorczości i walkę z takimi zjawiskami jak wykluczenie społeczne i rozlewanie się miast. Przestrzeń miejska w tym także przestrzeń osiedli mieszkaniowych tych nowych i tych do rewitalizacji to podstawowy fundament dla budowy miasta przyszłości. Bo w nich właśnie będzie w połowie XXI wieku żyła większa część naszej populacji, która jednocześnie będzie tą starszą częścią populacji (50+) ze względu na prognozy i trendy demograficzne.

Jednocześnie rewitalizująca „blokowiska”, musimy zadbać o upowszechnienie jednolitych standardów i wymagań także wobec Developerów tworzących „nowe blokowiska” by ci nie dbali tylko o estetyzację i jak największą powierzchnię użytkową mieszkalną, ale także tworzyli użyteczne przestrzenie między blokami oparte na filarach uniwersalnych rozwiązań i użyteczności, którymi są: funkcjonalność, racjonalność i odczuwalność miejsc z punktu widzenia człowieka! Jeśli tak się stanie wówczas nasze miasta mają szansę naprawdę stać się naprawdę „Smart” Cities.

Polecam materiały uzupełniające do artykułu:

dr Barczykowska A. „Między slumsem a ogrodem – pytania o przyszłość polskich blokowisk na tle tendencji europejskich”; Architektura Czasopismo techniczne Wydawnictwo Politechniki Krakowskiej Zeszyt 1-A/1/2012

dr hab. Błaszak M. „Jak podwyższyć użyteczność współczesnych miast”; sierpień 2015 artykuł opublikowany pod adresem: http://www.designforall.pl/uzytecznosc_miast/

dr inż. arch. Bonenberg W. „Urban sprawl jako zagrożenie tożsamości miast”; Zeszyty Naukowe Politechniki Poznańskiej. Architektura i Urbanistyka2011 Zeszyt 23 strony 7-14

dr inż. arch. Bonenberg W. Przestrzeń publiczna w osiedlach mieszkaniowych. Metoda analizy społecznoprzestrzennej”, Wydawnictwo W.A. Politechniki Poznańskiej, Poznań 2007

mgr inż. Fojud A., „Jak przygotować wartościową rewitalizację dzięki partycypacji obywatelskiej” ; maj. 2015 artykuł opublikowany pod adresem: http://www.designforall.pl/jak-przygotowac-wartosciowa-rewitalizacje-dzieki-partycypacji-obywatelskiej/

dr Janiszewska A., prof. nadzw. dr hab. Klima E., dr Rochmińska A. „Poza domem – przestrzeń publiczna mieszkańców blokowisk małych miast”; Publikacja Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego


Powyższy artykuł  został zaprezentowany podczas Konferencji naukowej II Forum Przestrzenie Miejskie, która odbyła się w dniu 16 września 2015 roku w Warszawie.

Komentarze

Informacje o nowych wpisach prosto na Twój e-mail

Signup now and receive an email once I publish new content.

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

O autorze

Artur

Artur

Projektant miejski, krytyk przestrzeni publicznej i audytor bezpieczeństwa ruchu drogowego (BRD), konsultant wielu Samorządów. Wykładowca akademicki. Ekspert mobilności miejskiej. Prowadzi badania nad miastem użytecznym. Ekspert Fundacji Instytut Samorządowy.
Więcej informacji znajdziesz: tutaj. Zobacz także wystąpienie Artura podczas TEDx Poznań z 2012 roku.

error: Treść jest chroniona !!