JAK TWORZĄ SIĘ WYJĄTKOWE MIEJSCA W MIEŚCIE ?

„Ponad wszystko nie strać chęci, by chodzić. Każdego dnia  idąc, wprawiam się w stan dobrego samopoczucia, oddalam  się od wszystkich chorób. Chodząc doszedłem do moich  najlepszych pomysłów – i nie znam myśli tak bardzo trapiącej,  by nie dało się od niej odejść”

Te słowa Sorena Aabye Kierkegaarda – Duńskiego filozofa (1813-1855) znalezione we wstępie książki Jana Gehl’a „Miasta dla Ludzi” zainspirowały mnie aby napisać o mieście po którym naprawdę da się chodzić !


Decyzja

Miasto, które postawiło na rewitalizację i udostępnienie przestrzeni publicznej kreatywnym mieszkańcom, dziś zbiera już pierwsze owoce tej odważnej decyzji. Jego odmienione oblicze, choć to dopiero początek drogi, zmieniło szarą, zaniedbaną i zdewastowaną przestrzeń w tą, która przyciąga i inspiruje. Choć skala jest jeszcze niewielka, to i tak jest to doskonały przykład, jak dążenie do otwarcia przestrzeni na użytkowników może się opłacić.

Wyznaczenie kierunku

Miasto to miejsce, gdzie ludzie powinni mieć możliwość spotkania się, by wymienić się opinią pomysłami, by tworzyć i handlować lub po prostu odpoczywać. To tylko te nieliczne aktywności, o których na progu XXI wieku musimy sobie przypominać, bo zatraciliśmy się w przemykaniu ulicami miast z domu do pracy lub z galerii handlowej do domu. Przestrzeń publiczna przestała inspirować, zachęcać do spotkań i zatrzymywać. Wszechobecny pośpiech i brak oferty miejskich ulic spowodował już upadek i powolne „umieranie” wielu miejsc publicznych w Polsce. Dlatego warto podkreślić działania odwracające ten trend, zwłaszcza, gdy przynoszą one już pierwsze efekty. Przestrzeń zwrócona ludziom, która zachęca do pozostania w niej na dłuższą chwilę i korzystania może być sceną naszego życia. Jako katalizator aktywności powinna inspirować i stać się tym, co tworzy wartość miasta. Dlatego kierunek zmiany miejskich stref publicznych takich jak: ulice, alejki, parkowe, skwery i place powinien być jeden … czyli …

Wielowymiarowa rewitalizacja!

Chodzi o rewitalizację obszarową w wymiarach funkcjonalno-użytkowym i społeczno-edukacyjnym. To jest podstawa przywracania wartości miejscom w centrach miast i ożywiania ich. Tego typu działania odbudowujące wartość miasta przywracają ich: ofertę, inspirują do działania i zachęcają kapitał do lokowania się. I to nie tylko ten finansowy ale również ludzki. Czy światełkiem w tunelu dla zmian zapoczątkowanych przez miasto, które dzisiaj jest bohaterem tego tekstu może być również nowa ustawa o rewitalizacji? Przekonamy się już niebawem ale jak pokazuje przykład omawiany w tym tekście podstawą sukcesu jest działanie, a prawo nawet niekompletne lub ułomne nie  stanowi przeszkody, jeśli się jej nie szuka na siłę!

W propozycji nowej ustawy o rewitalizacji (więcej) dla mnie osobiście szczególnie ciekawym pomysłem wydaje się być idea wprowadzenia Specjalnych Stref Rewitalizacji (SSR). Powinna ona zostać jeszcze dopracowana w szczegółach i co najmniej rozszerzona o narzędzia umożliwiające inteligentne strefowanie funkcjonalno-użytkowe i dawać impuls i zachęty do tworzenia wzajemnie uzupełniających się stref różnorodności. Wówczas, jeśli Samorządy dobrze wykorzystają tę ideę, stworzą jeszcze atrakcyjniejszą ofertę i szybciej zachęcą ludzi do powrotu do centrów miast i miasteczek. Dzisiaj mieszkańcy zbyt często odwracają się od miasta, nie znajdując dość atrakcyjnej przestrzeni dla siebie.

Ludzki wymiar miasta

Miasto, które odkrywa, że podstawą rewitalizacji jest ludzki wymiar przestrzeni publicznej z jej ulicami, deptakami, podwórcami i skwerami wygra (!) i przyciągnie kapitał ludzki i finansowy na swój rozwój! Zmieniając swoje oblicze warto zaczynać od wizytówki lub tego co nią ma być np. swojej głównej ulicy. Przywracając takie miejsce małymi ale inteligentnie zaplanowanymi krokami, tak bay było to pierwsze dające impuls do tworzenia kolejnych, miejsce dla ludzi. Ludzie chcą i będą spędzić czas jeśli miejsce im coś ma do zaoferowania. Dodatkowo odrestaurowując wokół takiego miejsca „krok po kroku” kamienice, które są tym dla przestrzeni czym dobrze dobrana rama dla obrazu, tworzy się miasto przyszłości na istniejącym już fundamencie – to jest działanie Smart dla każdego City! Właśnie zadbane elewacje budynków i detal oraz przemyślana lokalizacja handlu i usług w ich parterze tworzy wyjątkowy charakter przestrzeni i podkreśla jej ofertę. Odkrywając dobrze zaplanowane i wyposażone miejsca i przestrzenie publiczne odkrywamy ofertę i wzbudzamy rozwój małych i średnich przedsiębiorców miejskich. Połączenie tych działań z odważnymi choć często niełatwymi w realizacji, inwestycjami w transport publiczny i komunikację by poprawić dostępność miejsc i mobilność mieszkańców może z biegiem czasu przynieść efekt o którym baliśmy się dotąd pomarzyć. Dlatego dzisiaj chciałem pokazać przykład dobrego kierunku działań, który przyniósł już pierwsze efekty! Niektóre trendy tego miasta, które za chwilę przedstawię znajdują już swoich naśladowców. Tak czyni m.in. Poznań, tworząc swoje alternatywne centra dla pustoszejącego i coraz bardziej nijakiego w zakresie oferty społecznej i funkcjonalnej centrum.

Kurtyna podnosi się i możemy odkryć na nowo

… jedną z najsłynniejszych w Polsce ulic, która przeszła zauważalną metamorfozę. Nie tylko zainwestowano w nawierzchnię ale również ustawiono ponad 100 ławeczek, by spacerując wśród blisko 200 dopasowanych do charakteru ulicy latarni, by można poczuć się miło i bezpiecznie bez względu na porę dnia czy nocy. Nie zapomniano również o akcentach zieleni, choć tej można było by jeszcze dodać. Być może całość jeszcze pozostawia dużo możliwości wprowadzenia udogodnień dla użytkowników, którzy już tłumnie z tej przestrzeni korzystają ale już widać dobry kierunek zmian, w którym podąża metamorfoza strefy pieszej w sercu miasta, do którego warto się już teraz udać! Zwłaszcza, że przestrzeń pozwala odkrywać na nowo urok secesyjnych kamienic z ich detalami, które odnawiane są w ramach programu „Mia100 kamienic” ale to nie jedyne działania bo powinniśmy sprawdzić jeszcze …

O co chodzi z tym Woonerfem ?

W tym mieście „kamienic” dużym sukcesem okazały się projekty ulic! Przykładem mogą być projekty obywatelskie miejskich podwórców z tym sztandarowym na ulicy 6 sierpnia – ten ciekawy sposób zagospodarowania ulicy mający swoje korzenie w niderlandzkich woonerfach, dość szybko się przyjął i zyskał zwolenników dzięki czemu planuje się kolejne tego typu realizacje. A sam  „Woonerf”, czyli podwórzec będący nie tylko ulicą ale również deptakiem, parkingiem i miejscem spotkań mieszkańców przyciąga ludzi do siebie i tworzy miejsce dla przedsiębiorczych i kreatywnych mieszkańców miasta!

Woonerf-design-for-all-artur-fojud

Warto wspomnieć przy okazji, że pożądany efekt „podwórca miejskiego” nie byłby możliwy do osiągnięcia, gdyby nie koordynacja tych działań z wieloma działaniami poprawiającymi układ komunikacyjny i mobilność mieszkańców. Ale całość jak się okazuje nie jest trudna i możliwa do przeprowadzenia nawet w centrum miasta jako projekt obywatelski. Właśnie społeczna inicjatywa mieszkańców umożliwiła  stworzenie tak ciekawej i perspektywicznej przestrzeni pieszej w samym sercu miasta.

Woonerf-design-for-all-artur-fojud-

Tym odważnym miastem z kreatywnymi mieszkańcami okazała się być Łódź (zobacz też) a to jak zmienia się Łódź w samym swoim sercu, można zobaczyć m.in. na tym filmie.

Świat możliwości …

Pofabryczne tereny wokół ulicy nabrały nowego klimatu i stały się unikalną scenerią towarzyskich spotkań, co przyczyniło się do powstania ponad 20 różnych miejsc spotkań, w których można spędzić czas i które wchodzą z ofertą w przestrzeń publiczną i zachęcają, by w niej pozostać dłużej niż to czyni statystyczny przechodzień. Innym ciekawym przykładem jest przywrócenie, obrastającego przez wiele lat w budki z wątpliwej jakości ofertą przestrzeni jakim było tzw. „miejskie Chinatown”. Na jego miejscu powstała przestrzeń zagospodarowana dla mieszkańców z ofertą o innej jakości. Z przestrzeni, która odstraszała i przypominała „melinę” zrobiono miejsce inspirujące i chętnie odwiedzane przez mieszkańców. Dzisiaj mieści się tam kompleks z ciekawą ofertą nie tylko kulinarną. Ten pomysł znalazł już naśladowców i zainspirował powstanie podobnej oferty w Poznaniu – mowa o kompleksie „OFF Garbary, któremu przypisuje się jako jego pierwowzór kompleks „OFF Piotrkowską”.

Wyjątkowość miejsc oceniana już jako klasa światowa

Jeśli dodamy, że całość uzupełnia Aleja Gwiazd, bo jest to miasto kojarzone z filmem, a także możemy w różnych miejscach tego miasta znaleźć m.in. „Kufer Reymonta”, „Ławeczka Tuwima”, czy inne ciekawe pomniki będące czasami również meblami ulicy, jak na przykład „Fortepian Rubinsteina”, „Pomnik Lampiarza” i „Fotel Jaracza” to wiemy, że po Łodzi nie tylko można spacerować. W Łodzi można chcieć zostać i o to chodzi w tworzeniu nowego wymiaru miejsc. Oferta tego miasta, jest znacznie szersza i wydaje się ono być na najlepszej drodze do miasta, w którym będzie żyło się lepiej. To miasto zaczyna żyć już swoim niepowtarzanym rytmem i ma swój klimat, a przede wszystkim stwarza ofertę i możliwości!   Wyjątkowość przestrzeni publicznej tego miasta podkreślają również słynne i prezentowane już m.in. przez CNN – MURALE – których jest już ponad 40 i tworzą szlak, który staje się ciekawą i niepowtarzalną co do skali poza Nowym Jorkiem, ofertą street-artu w przestrzeni publicznej. Te murale to nie przypadkowe obrazy ale prawdziwe dzieła tworzone przez najwybitniejszych światowych przedstawicieli street artu.

MURAL1

Więcej na temat Łódzkich murali można przeczytać m.in. tutaj

Fenomenem jest również to że działania podjęte w Łodzi mogą stworzyć z powodzeniem alternatywę dla spacerowania po galeriach handlowych i sprawić, że będziemy mieli wybór. Choć  Łódzka Manufaktura jest również ciekawym przykładem połączenia galerii z rewitalizacją to jest w tym mieście wybór m.in. jego zabytkowe osiedla, odrestaurowane fabryki i kamienice oraz coraz ciekawiej rozwiązane przestrzenie publiczne ulic w formie deptaków i podwórców miejskich z poprawiającą się infrastrukturą transportową.

Wyjątkowe jest w tym mieście także to, że z krainy prawdopodobnie najdłuższej strefy pieszej w Polsce ulicy Piotrkowskiej możemy przenieść się szybko do krainy bajek i spędzić czas w towarzystwie odlanych z brązu figur Misia Uszatka, Małego Pingwina Pik-Pok, Kota Filemona i Bonifacego. Możemy też podziwiać „Zaczarowany ołówek” oraz „Wróbla Ćwirka” lub „Trzy Misie”.


Zatem czy Łódź odnalazła ciekawą drogę, aby wyróżnić się i zachęcić do tego aby w niej pozostać – chyba tak – moim zdaniem jest to ciekawy przykład rewitalizacji i dostrzeżenia potencjału w tworzeniu miejsc dla ludzi, a nie dla samochodów. Takie możliwości ma wiele miast, dlatego być może, jeśli nasi ustawodawcy „nie zepsują” nowej ustawy o rewitalizacji i jeśli uda się połączyć ideę Specjalnych Stref Rewitalizacji z regułami uniwersalnego projektowania ciekawych miejsc dla ludzi w polskich Smart miastach przyszłości będzie więcej. Samorządy, jeśli tylko zechcą, mogą stworzyć nowy wymiar „supernormalnych” miejsc, w których chce się pozostać i żyć. Łódź dała już nam pewną wskazówkę ale każde miasto musi znaleźć swoją drogę, bo nic tu nie polega na ślepym kopiowaniu pomysłów ale na rzecz w tym aby tworzyć swoje!

I choć Poznańskie „OFF Garbary”, o czym napiszę niebawem, są być może zainspirowane przez „OFF Piotrkowska” to jest to coś innego niż odkrywanie własnych silnych stron i budowa nowej jakości przestrzeni miasta eksponującej to co je wyróżnia wśród innych.

I dlatego nie dziwi mnie sukces jakim niewątpliwie jest dostrzeżenie Łodzi w plebiscycie na „7 nowych cudów Polski” i zajęcie w nim pierwszego miejsca przez kompleks OFF Piotrkowska.

 Moim zdaniem Łódź wybrała ciekawą drogę, aby stworzyć wyjątkowo inspirujące przestrzenie dla ludzi i dlatego znalazła się na liście 7 nowych cudów Polski. Trzymam kciuki, aby z tej drogi nie zeszła i tworzyła kolejne obszary inspiracji przestrzenią publiczną a ja poszukam inspiracji w kolejnych działaniach polskich miast 🙂

Artykuł ten nie jest sponsorowany przez nikogo, jest po prostu inspiracją wynikającą z różnorodności oferty przestrzeni publicznej w Łodzi, której często możemy nie dostrzegać z okna samochodu. Jest to ciekawa propozycja szczególnie warta wskazania na tle niezbyt jeszcze bogatej konkurencji miejskich przestrzeni publicznych – tyle i tylko tyle !

Komentarze

Informacje o nowych wpisach prosto na Twój e-mail

Signup now and receive an email once I publish new content.

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

O autorze

Artur

Artur

Projektant miejski, krytyk przestrzeni publicznej i audytor bezpieczeństwa ruchu drogowego (BRD), konsultant wielu Samorządów. Wykładowca akademicki. Ekspert mobilności miejskiej. Prowadzi badania nad miastem użytecznym. Ekspert Fundacji Instytut Samorządowy.
Więcej informacji znajdziesz: tutaj. Zobacz także wystąpienie Artura podczas TEDx Poznań z 2012 roku.

error: Treść jest chroniona !!